Pozycjonowanie Katowice – oferty

Dzbanecznik radży to monstrum, które bezlitośnie zabija. Owa największa na świecie roślina mięsożerna ma pułapki o wielkości nawet dwóch litrów. Są one napełnione sokami trawiennymi, które okrywają niewinnie piękne liście. Podobno, chociaż tego jeszcze na sto procent nie stwierdzono, owa roślina poluje na kręgowce (na przykład szczury i myszy). W większości odżywia się stawonogami, głównie mrówkami. Jest na pewno królową wśród sześciuset innych mięsożernych roślinek. W Polsce występują na przykład rosiczki (głównie wysokie torfowiska), które mają czerwone włoski na listkach. Dzięki właśnie tej barwie, a także wydzielanej woni, owady chętnie siadają na śmiertelnych pułapkach. Wiele stron już temu zjawisku poświęcono, a wiem o nich dzięki czemuś takiemu jak pozycjonowanie stron.

Zdjęcie znalezione na stronie Pixabay.com

Co więcej, włoski rosiczki zginają się, kiedy poczują ciężar owada na swoich listkach. Komar, czy tez mucha lub ważka siadają w pełni nieświadome na pachnących liściach, a po chwili już nie mogą odkleić się od grząskiej wydzieliny. W kwiecie zostaje uruchomiony mechanizm wydzielania kwasu mrówkowego, który skutecznie rozprawia się z chitynowymi pancerzykami. Potem wkraczają do działania enzymy rozkładające białka, dzięki czemu roślina może się pożywić zdobyta ofiarą. Po uczcie, czyli chwili kiedy całość owada zostaje strawiona, włoski od nowa się rozprostowują. By zachować czystość i pozory niewinności wiatr pomaga uporać się kwiatowi z resztkami owada. Trzeba przyznać, że promocja stron potrafi odkryć przed człowiekiem wiele nowych informacji.

Pewnie gdyby nie to, w życiu nie miałabym pojęcia jak działa mechanizm już legendarnej rosiczki (na całe szczęście nie jest to naturalny wróg człowieka, ale owadów. Wyznaję maksymę, że kto przeciwko nim, ten jest moim przyjacielem). Na którejś ze stron widniała reklama internetowa sklepu oferującego (oczywiście nielegalnie) właśnie ten gatunek do domowej hodowli. Szkoda, że wtedy nie wpadłam na pomysł, by go zakupić… Teraz z przyjemnością patrzyłabym jak giną wrogowie w moim mieszkaniu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *